<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments for Fleximama robi biznes</title>
	<atom:link href="http://pracujflexi.pl/magazyn/index.php/comments/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://pracujflexi.pl/magazyn</link>
	<description>Magazyn serwisu www.pracujflexi.pl</description>
	<lastBuildDate>Mon, 31 Oct 2011 12:50:08 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.4</generator>
	<item>
		<title>Comment on Żegnaj X i Y. Witaj C! Nowe pokolenie zmienia rynek pracy by MP</title>
		<link>http://pracujflexi.pl/magazyn/index.php/2011/09/zegnaj-x-i-y-witaj-c-nowe-pokolenie-zmienia-rynek-pracy/#comment-94</link>
		<dc:creator>MP</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 31 Oct 2011 12:50:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pracujflexi.pl/magazyn/?p=277#comment-94</guid>
		<description>Próbuję sobie wyobrażać, jak bym się czuła w środowisku osób, którzy nie wiedzą, że istnieje koło lub samochód, pociąg, samolot albo telefon, radio czy telewizor bądź jeszcze coś innego, co ułatwia kontakt z drugą osobą i z informacją. Prawdopodobnie taka osoba po jakimś czasie zaakceptowałaby wszystkie wyżej wymienione atrybuty codzienności (chociażby dlatego, że nie wyboru nie mieć ich wokół….może jedynie z nich nie korzystać).
Mój stosunek do w/w rzeczy oraz ich wykorzystanie w mojej codzienności byłyby prawdopodobnie zupełnie inne, niż największego mędrca, który musiałby te rzeczy nagle – z dnia na dzień – zaakceptować. 
Prawdopodobnie ja, i do mnie podobne osoby w relacji z kimś, kto nigdy nie widział świata bez Internetu, jesteśmy trochę w podobnej relacji, jak wyżej opisana para (jedna – urodzona w świecie z samolotem; druga – zmuszona zaakceptować istnienie samolotu). Dziś pokoleniowe różnice są ogromne; występują nawet wśród osób z tej samej grupy wiekowej. Dzisiejsze różnice są – jak nigdy dotąd – wszechogarniające! 
Chcę w tym miejscu postawić pytanie; wiem, że może ono zabrzmieć retorycznie; chociaż nie oczekuję, że ktoś udzieli mi praktyczną radę, jednak zapewniam, że nie jest to oratorskie pytanie. Jestem nauczycielem akademicki (na zwykłym uniwersytecie). Jak powinny wyglądać tradycyjne zajęcia (wykłady i ćwiczenia z grupami ponad 30 osobowymi) ze studentami pokolenia C?! Wydaję mi się, że są one przystosowane raczej do pokolenia X, z wielkim trudem – do pokolenia Y, ale w ogóle nie uwzględniają pokolenie C. 
Z wielką przyjemnością pracowałabym na zgłębianiem tego problemu…</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Próbuję sobie wyobrażać, jak bym się czuła w środowisku osób, którzy nie wiedzą, że istnieje koło lub samochód, pociąg, samolot albo telefon, radio czy telewizor bądź jeszcze coś innego, co ułatwia kontakt z drugą osobą i z informacją. Prawdopodobnie taka osoba po jakimś czasie zaakceptowałaby wszystkie wyżej wymienione atrybuty codzienności (chociażby dlatego, że nie wyboru nie mieć ich wokół….może jedynie z nich nie korzystać).<br />
Mój stosunek do w/w rzeczy oraz ich wykorzystanie w mojej codzienności byłyby prawdopodobnie zupełnie inne, niż największego mędrca, który musiałby te rzeczy nagle – z dnia na dzień – zaakceptować.<br />
Prawdopodobnie ja, i do mnie podobne osoby w relacji z kimś, kto nigdy nie widział świata bez Internetu, jesteśmy trochę w podobnej relacji, jak wyżej opisana para (jedna – urodzona w świecie z samolotem; druga – zmuszona zaakceptować istnienie samolotu). Dziś pokoleniowe różnice są ogromne; występują nawet wśród osób z tej samej grupy wiekowej. Dzisiejsze różnice są – jak nigdy dotąd – wszechogarniające!<br />
Chcę w tym miejscu postawić pytanie; wiem, że może ono zabrzmieć retorycznie; chociaż nie oczekuję, że ktoś udzieli mi praktyczną radę, jednak zapewniam, że nie jest to oratorskie pytanie. Jestem nauczycielem akademicki (na zwykłym uniwersytecie). Jak powinny wyglądać tradycyjne zajęcia (wykłady i ćwiczenia z grupami ponad 30 osobowymi) ze studentami pokolenia C?! Wydaję mi się, że są one przystosowane raczej do pokolenia X, z wielkim trudem – do pokolenia Y, ale w ogóle nie uwzględniają pokolenie C.<br />
Z wielką przyjemnością pracowałabym na zgłębianiem tego problemu…</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Comment on Żegnaj X i Y. Witaj C! Nowe pokolenie zmienia rynek pracy by Asia</title>
		<link>http://pracujflexi.pl/magazyn/index.php/2011/09/zegnaj-x-i-y-witaj-c-nowe-pokolenie-zmienia-rynek-pracy/#comment-77</link>
		<dc:creator>Asia</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 20 Sep 2011 16:56:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pracujflexi.pl/magazyn/?p=277#comment-77</guid>
		<description>Ja bym chciała zobaczyć to &quot;więcej elastyczności&quot; w prowadzeniu własnej firmy. Rezultat jest taki że większość przedsiębiorców pracuje na półtorej etatu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja bym chciała zobaczyć to &#8220;więcej elastyczności&#8221; w prowadzeniu własnej firmy. Rezultat jest taki że większość przedsiębiorców pracuje na półtorej etatu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Comment on Nieobecność pozornie usprawiedliwiona by Maryq</title>
		<link>http://pracujflexi.pl/magazyn/index.php/2011/03/nieobecnosc-pozornie-usprawiedliwiona/#comment-18</link>
		<dc:creator>Maryq</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Jun 2011 14:45:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pracujflexi.pl/magazyn/?p=148#comment-18</guid>
		<description>Akurat z ostatnim akapitem trudno się zgodzić - nikt przecież telepracownikom nie płaci za, przepraszam za wyrażenie, dupogodziny, a za efekty. czy pracodawcę obchodzi, że jeden na zrobienie tabelki potrzebuje godziny, a inny - całego dnia? O tyle obchodzi, że woli zatrudnić tego/tą pierwszą. przecież cala idea pracy zdalnej polega na tym, że nasze lenistwo staje się naszą sprawą o ile jesteśmy w stanie rozliczyć się z dobrze wykonanej pracy:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Akurat z ostatnim akapitem trudno się zgodzić &#8211; nikt przecież telepracownikom nie płaci za, przepraszam za wyrażenie, dupogodziny, a za efekty. czy pracodawcę obchodzi, że jeden na zrobienie tabelki potrzebuje godziny, a inny &#8211; całego dnia? O tyle obchodzi, że woli zatrudnić tego/tą pierwszą. przecież cala idea pracy zdalnej polega na tym, że nasze lenistwo staje się naszą sprawą o ile jesteśmy w stanie rozliczyć się z dobrze wykonanej pracy:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Comment on Flexi trend w Ameryce by Katarzyna</title>
		<link>http://pracujflexi.pl/magazyn/index.php/2011/05/flexi-trend-w-ameryce/#comment-14</link>
		<dc:creator>Katarzyna</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 12 May 2011 07:10:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pracujflexi.pl/magazyn/?p=218#comment-14</guid>
		<description>Przy całej sympatii do pracowników i systemów flexi niestety nie jestem w stanie sobie wyobrazić, że nikomu nie przeszkadzają w pracy małe dzieci. Młode mamy często zjawiają się w moim gabinecie z pociechami i mimo, że są to dość krótkie wizyty, nie zdarzyło się jeszcze, żeby dziecko nie dało popisu którejś z naturalnych dziecięcych aktywności. Jestem jak najbardziej za pracą zdalną, elastycznymi godzinami, skróconym czasem, żłobkami w wydzielonym pomieszczeniu w firmie, ale zaklinam młode mamy na wszystko - jeśli chcecie zachować sympatię otoczenia - nie instalujcie się z maluchami w biurze, zwłaszcza, jeśli dzielicie tę przestrzeń z kimś innym. Oczywistym jest, że w życiu zdarzają się różne sytuacje (np. danego dnia nie ma z kim zostawić dziecka), ale wyrozumiałość, życzliwość i dobra wola współpracowników definitywnie kończą się po 2-3 dniach. Po tym czasie chętnie wróciliby do normalności, bo:

1. nie każdy potrafi się skupić przy małym dziecku
2. nie każdy lubi dzieci i jest to święte prawo człowieka niebędącego rodzicem
3. niektórzy lubią dzieci tak bardzo, że właśnie z tego powodu nie mogą się skupić na pracy ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przy całej sympatii do pracowników i systemów flexi niestety nie jestem w stanie sobie wyobrazić, że nikomu nie przeszkadzają w pracy małe dzieci. Młode mamy często zjawiają się w moim gabinecie z pociechami i mimo, że są to dość krótkie wizyty, nie zdarzyło się jeszcze, żeby dziecko nie dało popisu którejś z naturalnych dziecięcych aktywności. Jestem jak najbardziej za pracą zdalną, elastycznymi godzinami, skróconym czasem, żłobkami w wydzielonym pomieszczeniu w firmie, ale zaklinam młode mamy na wszystko &#8211; jeśli chcecie zachować sympatię otoczenia &#8211; nie instalujcie się z maluchami w biurze, zwłaszcza, jeśli dzielicie tę przestrzeń z kimś innym. Oczywistym jest, że w życiu zdarzają się różne sytuacje (np. danego dnia nie ma z kim zostawić dziecka), ale wyrozumiałość, życzliwość i dobra wola współpracowników definitywnie kończą się po 2-3 dniach. Po tym czasie chętnie wróciliby do normalności, bo:</p>
<p>1. nie każdy potrafi się skupić przy małym dziecku<br />
2. nie każdy lubi dzieci i jest to święte prawo człowieka niebędącego rodzicem<br />
3. niektórzy lubią dzieci tak bardzo, że właśnie z tego powodu nie mogą się skupić na pracy <img src='http://pracujflexi.pl/magazyn/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Comment on Żegnaj X, Y. Witaj C! by biurco</title>
		<link>http://pracujflexi.pl/magazyn/index.php/2011/04/zegnaj-x-y-witaj-c/#comment-12</link>
		<dc:creator>biurco</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 11 Apr 2011 16:09:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pracujflexi.pl/magazyn/?p=189#comment-12</guid>
		<description>Jako uzupełnienie tematyki jest jeszcze obszerny artykuł z Polityki: http://www.polityka.pl/rynek/gospodarka/270628,1,raport-pokolenie-y-na-rynku-pracy.read . Co ciekawe istnieje widać jakiś problem z alfabetycznym nazewnictwem pokoleń: to co opisujesz jako Z czy też C w powyższym tekście zwane jest Y.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jako uzupełnienie tematyki jest jeszcze obszerny artykuł z Polityki: <a href="http://www.polityka.pl/rynek/gospodarka/270628,1,raport-pokolenie-y-na-rynku-pracy.read" rel="nofollow">http://www.polityka.pl/rynek/gospodarka/270628,1,raport-pokolenie-y-na-rynku-pracy.read</a> . Co ciekawe istnieje widać jakiś problem z alfabetycznym nazewnictwem pokoleń: to co opisujesz jako Z czy też C w powyższym tekście zwane jest Y.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

