Na której fali popłyniesz w 2012? 5 propozycji
Trzy rzeczy, których nie powinniście robić w 2012 roku: pracować dla firmy, która nie szanuje swoich pracowników, respektować kulturę obecności w firmie i siedzieć na etacie, jeśli czujecie, że drzemie w Was duch przedsiębiorcy.
Podsumowanie 2011 w świecie flexi
Kiedy w zeszłym roku robiłam podsumowanie roku 2010 w świecie flexi – nie było tego dużo. Trochę okołorodzinnego kontekstu, niewiele przykładów i głównie te ze świata. W tym roku sytuacja wygląda nieco inaczej. Nie powiem jeszcze, że tłum pracowników ze śpiewem na ustach składa wnioski o pracę flexi, a pracodawcy przy dźwięku tematu przewodniego z Gwiezdnych Wojen i z uśmiechem wdzięczności zgadzają się, widząc pozytywny efekt takiej zmiany. Nie, tak dobrze jeszcze nie jest. Ale jest lepiej niż w zeszłym roku. Jeden z ostatnich poranków grudnia spędziłam udzielając wywiadu Oldze Kozierowskiej (Sukces Pisany Szminką) bez butów, na dywanie w pokoju dziecinnym, gadając do czegoś, co wyglądało jak czarna pacynka z czapką, ale podobno było mikrofonem. Bardzo flexi…
Rok fleximamy i flexitaty
Światowe media pękają ostatnio w szwach od materiałów o mamach robiących biznes! Pojawiła się potrzeba nazwania tego dziwnego zjawiska i tych kobiet, które nierzadko pełne stresu robią biznes między pieluchą a przedszkolem. To mompreneurs – mamy przedsiębiorcze. Po naszemu: fleximamy robiące biznes. Co za cholera, zapyta niejeden pan pod pięćdziesiątkę, gdzie są faceci żywiciele? Część z nich wybrała karierę domową. Ano tak – znak czasów, drogi panie.
Dekalog coworkera, czyli zasady efektywnej współpracy (wpis gościnny)
Jako że od ponad dwóch lat prowadzę biuro coworkingowe w Warszawie – Ola poprosiła mnie o spisanie dziesięciu zasad efektywnej pracy w takim biurze. Dziesięciu? Właściwie zasada jest tylko jedna. Tak jak u lekarza brzmi ona “nie szkodzić”, tak w coworkingu – “nie przeszkadzać”.
To oficjalne: Koniec epoki biura
To początek końca. Końca tradycyjnego biura. W niejednej firmie zapanowała konsternacja, szefowie betonowych firm z systemem 9-17 obgryzają paznokcie i nerwowo wpisują w Google słowo “innowacja”. Co to jest do cholery, jakie innowacje? Po grzyba jakieś konto na Facebooku i o co chodzi z tym całym flexi? Żarty się skończyły panie i panowie, pora na zmiany.
Powiedz mi co cię boli, a powiem ci co zmienić w pracy
Uwaga – będę uprawiać ekspozycję publiczną. Pracując na nieelastycznym etacie łapałam przeziębienia, żarłam co popadło w miejscach aktualnie dostępnych, regularnie dostarczałam organizmowi stresu i wszelkich paskudztw związanych z przesiadywaniem osiem godzin przy komputerze. Co do cholery – zapytałam siebie w sytuacji wyjątkowo okrutnego zapalenia ucha. No przecież tak się nie da funkcjonować! Wyobraziłam sobie siebie za parę lat: otyła paniusia z utrwalonymi od marszczenia zmarszczkami na czole, wyżłobioną jak u Indianina twarzą i z niedowładem nogi. Słowem: prawie że nieboszczka. Macie wątpliwości, że praca bez work-life balance szkodzi? To ja je rozwieję. Nie ma się co dziwić, że poziom absencji chorobowych w polskich firmach jest aż tak wysoki…
Flexipraca Waszymi oczami. Nagrodzone wypowiedzi
Wiecie co do znaczy “lifestyle design”? To projektowanie własnego stylu życia. Ludzie, którzy wzięli udział w naszym badaniu (Cisco i Pracujflexi.pl) oraz osoby, które są naszymi fanami na Facebooku w większości wiedzą co to znaczy i wykorzystują do tego flexipracę. Dzisiaj prezentujemy nagrodzone wypowiedzi.
Skończyliśmy badać flexipracowników!
Niewiele jest rzeczy gorszych od wypełniania ankiet – tym mocniej i z większą wdzięcznością dziękujemy za udział w badaniu. Także tym, którzy na pytanie otwarte odpowiadali: “Nie wiem, chcę tylko router Cisco”.
Czy Starbucks jeszcze jest flexi? I 5 rad dla kawiarnianych zombie.
Pewna moja koleżanka ubiegając się o pracę flexi (wewnątrz stałego etatu) uparcie unikała określenia “praca z domu”. Pracodawcom kojarzy się to zdecydowanie źle, więc wolała dać do zrozumienia, że chodzi o pracę z innych miejsc niż dom. Miała rację. Poza tym sama uwielbiam pracę z kawiarni i polecam ją wszystkim, którzy mają społeczne braki za sprawą flexipracy. Niestety, w zeszły piątek zmartwiałam na wieść, że Starbucks nie jest chętny gościć takich jak ja. Wyczułam tu wątpliwy zapach trendu i postanowiłam to sprawdzić.
Wciąż mało o coworkingu
Napisała do mnie pewna dziennikarka w odpowiedzi na list o zaletach flexipracy, wskazując, że czasem lubi pracować w firmie: ” Pani Olu, myślę też sobie, że taka praca w miejscu pracy, skupiająca grupę ludzi, wcale nie jest zła. Przede wszystkim to dyscyplinuje, dopinguje, nie tylko stresuje. Mnie właśnie często brakuje czegoś takiego – jak wspólnego działania, obecności innych, praca w domu ma bowiem ten minus, że jest samotnicza. I myślę sobie, że wszelkie innowacje, mody mają oczywiście sens. Ale też nie dajmy się zwariować. Przeważnie tęsknimy za czymś, czego nie mamy.“. Odpisałam: “A słyszała Pani o coworkingu? Dzięki niemu będzie pani miała ciastko i zje ciastko. Problem miejsca pracy w skupisku kreatywnych ludzi rozwiązany“. Kłopot w tym, że wielu moich znajomych usłyszało o tej formie pracy tylko dlatego, że ciągle i do znudzenia trąbię o flexipracy. Ogólnie na hasło “coworking” wciąż reaguje za mało ludzi. Z tego samego powodu odrzuca flexipracę.
